Zainstaluj najnowszą wtyczkę flash!
 
Chrzty i błogosławieństwa jednorocznych dzieci  

Chrzty i błogosławieństwa jednorocznych dzieci

 

   Błogosławieństwo Krzysia

    Parafie z diaspory niezwykle rzadko mają ten przywilej, by jakieś dzieci robiły zamieszanie i gwar w czasie spotkań parafialnych, czy nabożeństw. Wypełnia nas radość, kiedy rodzice razem z dziećmi uczestniczą w życiu parafii. To, co w dużych Parafiach może być utrapieniem i na co parafianie mogą narzekać, u nas jest wyrazem wielkiego Bożego Błogosławieństwa. By to zrozumieć, trzeba po prostu żyć w diasporze. Dlatego też każdy chrzest dziecka to radość dla rodziny i dla zboru. Również radością jest fakt, gdy rodzice przynoszą swoje dzieci do kościoła, by modlić się w obecności całego zboru o błogosławieństwo.
Takie radosne nabożeństwo miało miejsce w Kielcach 20 czerwca tego roku. Przyniesiony na rękach rodziny Krzyś Bałaga przyjął błogosławieństwo. Uczestniczący w nabożeństwie parafianie z pewnością głęboko przeżyli tę chwilę. Bowiem takie wydarzenie miało miejsce w kieleckim kościele dopiero trzeci raz od czasu zakończenia wojny. Dlatego też tym bardziej cieszymy się z tego, że z czasem w kieleckim kościele będziemy mogli cieszyć się widząc Krzysia i jego starszego brata uczestniczących w życiu zborowym. Mamy również tę wielką nadzieję, iż nie jest to ostatnie błogosławieństwo rocznego dziecka w kieleckim kościele. O to usilnie się modlimy.

 

   Chrzest Święty Rysia

  

   W niedzielny poranek dnia 5 września przeżywaliśmy podczas nabożeństwa udzielanie Sakramentu Chrztu Świętego. Ryszard Ptak został poprzez ten Sakrament włączony w społeczność Kościoła. Znów mogliśmy dziękować Bogu za powiększenie się naszej Parafii. Dzięki temu błogosławieństwu z radością patrzymy w przyszłość. Jest nadzieja, iż nie będziemy tymi, którzy ostatni zgaszą przysłowiowe światło w kościele zamykając jego drzwi na zawsze. Przychodzą po nas następni, co wszystkich niezmiernie raduje. Jednak to od nas zależy, czy wychowamy nasze dzieci na gorliwych chrześcijan, dobrych ewangelików. To, jakie świadectwo chrześcijańskiego życia składamy swoim dzieciom na co dzień jest niezwykle ważne. Świadectwo wiary w naszych domach. Świadectwo wiary w naszym zborze. Jednego od drugiego nie da się w żaden sposób oddzielić. Jeśli wiary ma uczyć jedynie kościół, czy parafia, a nie będzie przykładu wiary w naszych domach… Co wtedy? Wtedy dzieci będą traktować swoją parafię jako miejsce, gdzie trzeba być od czasu do czasu. Gdzie trzeba się odpowiednio zachować, wyrażać. Jednak poza tym miejscem będą inni. Z czasem je opuszczą, bo życie codzienne będzie miało tyle spraw, że na wiarę nie będzie już czasu, ani miejsca. Dlatego tak ważne, a właściwie najważniejsze, jest by dawać w domach dzieciom odpowiednie wzorce. Uczyć ich dobrych nawyków. Dziecko, które od najmłodszych lat widzi rodziców modlących się, sięgających po Biblię, z czasem modlących się z wspólnie z nim, wyrasta w odpowiedniej atmosferze. Wtedy też kościół postrzega nie jako jeden z autonomicznych elementów, ale jako istotną część całości swojego życia. Staje się dla niego kościół dopełnieniem chrześcijańskiej codzienności. Do niego przychodzi z radością, znajdując społeczności wśród innych wierzących.
Rodzicom małego Mieczysława życzmy dużo wytrwałości w bogobojnym prowadzeniu dziecięcia ku poznaniu Zbawiciela.