Zainstaluj najnowszą wtyczkę flash!
 
Pierwsze półtrocze - od stycznia do czerwca  
Wydarzenia parafialne w 2015 roku
od stycznia do czerwca

 Koncert Kolęd

Tradycyjnie, w Święto Trzech Króli słychać było w radomskim kościele śpiew kolęd. W tym roku, chór ewangelicki im Oskara Kolberga, zaprosił do wspólnego kolędowania chór z Parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie.





Publiczność mogła wysłuchać kolęd śpiewanych w różnych epokach i w różnych krajach
. Nie zabrakło także wspólnego kolędowania z publicznością. Na tegorocznym koncercie uczyliśmy słuchaczy pieśni: Już noc okrywa świat, a także z podziałem na głosy: Pójdźmy wszyscy do stajenki. Dysponowaliśmy trochę „szalonym” opracowaniem na chór, ale daliśmy radę.

Przed koncertem naszych gości pokrzepiliśmy bigosem wykonanym przez Specjalistę tego dania, Jacka Mężyka. Pan Jacek podczas ubiegłorocznej wycieczki rowerowej przygotował wyśmienity bigos i od tego dnia stał się Parafialnym Specjalistą. Ale to nie jedyny Specjalista Kulinarny w naszej parafii. Za przygotowanie „szpyrek” tj. smalcu jest zawsze odpowiedzialny ks. Wojciech Rudkowski.

Koncert Kolęd minął w bardzo miłej atmosferze, podobnie jak spotkanie po nim, kiedy to zacieśnialiśmy przyjaźń z chórzystami ze Stolicy. Cieszymy się, że przyjęli nasze zaproszenie. 



Tydzień Ekumeniczny


Tegoroczny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan był przygotowany według starego, sprawdzonego schematu. A mianowicie, każdego dnia codziennie odbywało się nabożeństwo w innym Kościele. Nabożeństwo inauguracyjne odprawione zostało w naszym kościele. Tutaj kazanie wygłosił ks. Paweł Borto. Drugi dzień – 19 stycznia – był tym razem dniem szczególnym, gdyż nabożeństwo Słowa Bożego w kościele Duszpasterstwa Akademickiego przy ul. Wesołej celebrował nowy Kielecki Biskup ks. Jan Piotrowski. 20 stycznia tradycyjnie spotkaliśmy się u Ojców Kapucynów na modlitwach z Taize. 21 stycznia gospodarzem kolejnego nabożeństwa był Kościół Chrześcijan Wiary Ewangelicznej. Kaznodzieją na tym nabożeństwie był ks. Wojciech Rudkowski. W piątkowy wieczór 23 stycznia odwiedziliśmy gościnne progi klasztoru na Karczówce. Tutaj Słowem Bożym dzielił się ks. Janusz Daszuta. Sobota to tradycyjnie dzień w którym ma miejsce nabożeństwo w Cerkwi Prawosławnej. Tak samo było i w tym roku, choć nie było zwyczajowego nabożeństwa. Zamiast tego miał miejsce koncert kolęd. Nie zabrakło też zwiastowania Słowa Bożego. Mówcą był ks. Paweł Walczyński. Tegoroczny Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan zakończył się w Parafii Kościoła Ewangelicko – Metodystycznego. Na tym nabożeństwie kaznodzieją był ks. Jan Oleszko – rektor kieleckich pallotynów.



Rekolekcje pod palmami?...


Ciemne BMW i podążający za nim jak cień Opel Zafira, były naszymi środkami lokomocji, które dowiozły nas do Łodzi na Rekolekcje.
Wyjazd na Rekolekcje jest zawsze jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń przez nasze dzieci. W tym roku do Łodzi jechała silna grupa, aż 11 osób, w tym trzy dla których była to całkiem nowa przygoda.
Zostaliśmy zakwaterowani na Parafii w trzech pokojach. Można powiedzieć, że jeden pokój był młodzieżowy, drugi dziecięcy a trzeci męski.
Po przyjeździe i zakwaterowaniu przyszedł czas na kolację i ćwiczenie scenki teatralnej na poranek Wielkanocny.

Drugi dzień Rekolekcji przywitaliśmy śniadaniem o 9.00 a cały program rozpoczął się o 10.30. Tegoroczne rekolekcje upłynęły pod hasłem: Dotknij Zbawienia. Mówiliśmy o uczniach Pana Jezusa: Janie i Tomaszu i ich postawie podczas ostatnich dni ich Mistrza. Miło płynął nam czas: śpiew, konkursy, nauka wersetu biblijnego, praca w grupach, w końcu obiad i koniec pierwszego dnia rekolekcji. Dla nas to jednak był dopiero środek dnia, przed nami jeszcze intensywny czas.

Z racji tego, że pogoda nas nie rozpieszczała, wiał zimny wiatr i sypał śnieg, postanowiliśmy „wygrzać się” w Palmiarni. W końcu Rekolekcje pod palmami – dlaczego by nie? Po wygrzaniu się pomiędzy tropikalnymi roślinami w
żółwim tempie, bo w Łodzi są gigantyczne korki,  udaliśmy się na „szoping”. Młodzież osobno, bo przecież nie będą chodzić z maluchami, a dzieci w drugiej grupie. Mnie i mężowi przypadł udział w tej drugiej grupie. Muszę powiedzieć, że to był „ciekawy szoping”, pełen ochów i achów i chyba ogólnie narzekania na drożyznę. W końcu skończyło się na zakupach kosmetyków upiększających kobiecą urodę. Dzień zakończyliśmy niezdrową, acz wyczekiwaną kolacją w Mc Donaldzie.

Kolejny dzień przywitał nas równie zimową pogodą i zamiast zwyczajowo polewać się wodą, chcieliśmy nawet ulepić bałwana – zajączka. Drugi dzień Rekolekcji upłynął nam na omawianiu postaci apostoła Tomasza. Minął tak szybko, że nim się obejrzeliśmy, trzeba było wyjeżdżać. To były naprawdę dobrze spędzone dni, pełne pozytywnej energii, treści biblijnych i zabawy. Cóż, pozostaje tylko napisać: Do zobaczenia na następnych Rekolekcjach.



Wielkanocny koncert



Jezus Chrystus zmartwychwstał, wokół brzmi radosny psalm (Händel) – słowa tej pieśni zabrzmiały w Wielkanocny dzień w dawnych Zakładach Metalowych w Radomiu. Jako chór śpiewaliśmy już w różnych, nietypowych miejscach, ale tutaj byliśmy po raz pierwszy. Obecnie na terenie dawnych Zakładów Metalowych znajduje się wiele firm, sklepów i różnych instytucji. Znajduje się tam także Kościół Jezusa Chrystusa i to właśnie w nim, w Wielkanocny dzień, śpiewaliśmy. Wystąpiliśmy w dość okrojonym składzie, gdyż na Święta niektórzy z nas rozjechali się do swoich rodzin. Zaśpiewaliśmy pieśni pasyjne i wielkanocne. Pomimo, że próba nie wypadła najlepiej, to koncert należał do udanych.


Po koncercie zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek. Na stołach pojawiły się pyszne sałatki i ciasta.

Jedna z najmłodszych uczestniczek, po koncercie powiedziała: To był najlepszy koncert! Kiedy zapytałam: dlaczego? Odpowiedziała: Bo mogliśmy się bawić w hotel. Dla wyjaśnienia dodam, że Kościół Jezusa Chrystusa mieści się na parterze w hotelu Gromada, dlatego dzieci po koncercie mogły bawić się w hotel. Rzeczywiście to był dobry koncert.




Poranki Wielkanocne


W tym roku Poranek Wielkanocny w Kielcach odbył się nie tak jak zawsze w sobotę, ale tym razem w niedzielę po nabożeństwie. Frekwencja na nabożeństwie była imponująca. Nawet zabrakło dla wszystkich śpiewników.

Trzeba tutaj dodać, że od jakiegoś czasu ilość uczestników nabożeństw wynosi ok. 120% parafii. To wielka radość i Boże błogosławieństwo.

Wielkanocne spotkanie rozpoczęło się od nauki afrykańskiej pieśni: Halleluya, pelotsa Rona. Pieśń ta bardzo spodobała się parafianom, problemu nie stanowiły nawet, trudne afrykańskie słowa. Potem nastąpił „gwóźdź programu”, czyli występ dzieci. Trzy kobiety: Maria Magdalena (Emilka), Maria Jakubowa (Amelka) i Salome (Anielka) udały się do grobu Pana Jezusa. Tam spotkały dwóch aniołów, w których wcielili się Szymek i Krzyś. Chłopcom bardzo przypadły do gustu anielskie skrzydła, tak że wydawało się, że pójdą w nich do domu. Po występie dzieci, który został nagrodzony wielkimi brawami, był czas na świąteczną jajecznicę. Mistrzem ceremonii kulinarnej był pan Michał Malinowski. Świąteczna jajecznica, pyszne ciasta i przemiła atmosfera wypełniły to Wielkanocne Spotkanie.

Tydzień później, Poranek Wielkanocny odbył się w Radomiu. Tu także parafianie uczyli się afrykańskiej piosenki. W głównej mierze, to świąteczne spotkanie, wypełniła scenka dzieci i młodzieży. Była to ta sama scenka, co w Kielcach, tylko trochę rozbudowana, gdyż brało w niej udział więcej małych aktorów. Szkoda tylko, że w tym roku publiczność nie dopisała…

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że podczas t
egorocznego poranku wielkanocnego miał miejsce cud. Zosia, która grała anioła, przyszła do sali, a raczej została wniesiona przez swoją mamę, a wyszła ze spotkania na własnych nogach. To był cud, a raczej cudowny wpływ dzieci na pęknięty palec u nogi. :)
Poranek Wielkanocny zakończył się pyszną jajecznicą
.


Koncert wiosenny


Kiedy zbliża się koncert, to chórzyści przeważnie mogą zobaczyć na twarzy swojej dyrygentki rumieńce. Nie jest to efekt makijażu ale pozytywnych emocji i mobilizacji. Tym razem jednak podczas koncertu wiosennego rumieńce były na twarzach większości chórzystów. Co było powodem? Koncert rozpoczął się o godz. 17.00 a dyrygentka dotarła o 17.15. Nie żeby zaspała. Powodem spóźnienia były przygody z samochodem na kieleckiej dwupasmówce. Najpierw laweta, potem linka holownicza… a czas nieubłaganie biegnie. Tutaj muszę bardzo pochwalić chórzystów, którzy „nie stracili głowy” i stanęli na wysokości zadania. Najpierw próba z rozśpiewką, przygotowanie kawy i herbaty, założenie kocyków polarowych, zaopiekowanie się gościnnym chórem i … wiele innych zajęć. Nie ukrywam, że była to nerwówka i gorąca linia telefoniczna, ale udało się!!!



Koncert wiosenny rozpoczął się od preludium or
ganowego, który wykonała Mirosława Cieślak. Jako pierwszy śpiewał chór św. Kazimierza z Bazyliki Mniejszej. W ich wykonaniu usłyszeliśmy pieśni pasyjne i wielkanocne. Chórzyści po raz pierwszy śpiewali w naszym kościele i bardzo podobała im się akustyka. Potem wystąpił nasz chór. Zaśpiewaliśmy 5 pieśni, które wypadły rewelacyjnie. Przeważnie tak jest, jak jest próba kiepska, to potem następuje mobilizacja i śpiew na koncercie wypada bardzo dobrze.

Po występie chóru była premiera spektaklu „Diabelskie ziele” w wykonaniu grupy teatralnej działającej przy naszej parafii. Główną rolę grali Łagodowie (Anna Jankowska i Jacek Mężyk), ale najwięcej braw zebrał diabeł Boruta (Maria Czarnecka-Cieślak). Gdyby była nagroda fotoreporterów, to przypadłaby śmierci (Katarzyna Rudkowska), która wprawdzie nie powiedziała ani słowa ale za to „wyglądała”. Pustelnik (Janusz Kozłowski) choć ubrany w jutową zasłonę prezentował się bardzo godnie na scenie. Nad wszystkimi zaś górował narrator (Iwona Fokt) a nad całością czuwał reżyser ks. Wojciech Rudkowski. Na pochwałę zasługuje fakt, że muzykę do tego spektaklu napisał młody, zdolny muzyk Ireneusz Wąsik.

Koncert wiosenny, pomimo początkowych perturbacji, zaliczam do bardzo udanych. Chórzyści wprawdzie przeszli „próbę ogniową”, ale wyszli z niej obronną ręką i spisali się na medal.
Dyrygent KR





Diecezjalne Spotkanie Kobiet - Wiosenne porządki


W sobotę 9 maja na parafii ewangelickiej w Radomiu odbyło się Diecezjalne Spotkanie Kobiet. Wzięły w nim udział panie, z różnych parafii Diecezji Warszawskiej. Spotkanie obfitowało we wspólny śpiew, do którego na gitarze przygrywał ks. Wojciech Rudkowski. Odbyły się również warsztaty artystyczne: Wiosenny Quilling, dla niewtajemniczonych podpowiem, że jest to finezyjne zwijanie papierowych pasków. Warsztaty poprowadziła pani Iwona Fokt razem z diakon Katarzyną Rudkowską. Podczas prac plastycznych było dużo śmiechu i zabawy, a niektóre panie udało się „zarazić” quillingową pasją.


Natomiast głównym punktem Diecezjalnego Spotkania Kobiet był wykład: Wiosenne porządki, dobre uporządkowane życie, który wygłosiła pani diakon Aleksandra Błahut-Kowalczyk. Został on oparty na myśli Augustyna z Hippony, Ojca Kościoła:


Wprowadź porządek do duszy,

ogranicz swe potrzeby,
żyj miłosierdziem,
wejdź we wspólnotę chrześcijan,
zachowuj prawa,
ufaj Bogu.


Prawda, że piękne i zarazem proste słowa? A jednak trudne do zastosowania w praktyce dnia codziennego…Wykład zainspirował słuchaczy do porządków, do uporządkowania swojego życia. Wzbudził wiele pozytywnych emocji.



Diecezjalne Spotkanie Kobiet było nie tylko ucztą duchową, gdyż uczestnicy mogli także delektować się pysznymi ciastami i smacznym obiadem. Za ich przygotowanie składamy podziękowania.


Piękne słońce, soczysta zieleń trawy, różnobarwne kwiaty w ogrodzie parafialnym, zwanym Tajemniczym ogrodem, były dopełnieniem i uzupełnieniem Diecezjalnego Spotkania Kobiet.


Międzynarodowa Konferencja Teologiczna Kobiet
   
Już po raz czwarty odbyła się w Polsce Międzynarodowa Konferencja Teologiczna Kobiet. Pierwsze spotkanie miało miejsce w 2007 roku w Sorkwitach, kolejne w 2009 roku w Mikołajkach, a trzecie w 2012 roku w Krakowie. Organizatorami tych Teologicznych Konferencji dla kobiet są: Synodalna Komisja ds. Kobiet, Diakonia Polska, Evangelischer Bund, Gustaw Adolf Werk i Światowa Federacja Luterańska. 

    W tym roku od 15 do 19 kwietnia gościliśmy w Międzynarodowym Centrum Studiów i Spotkań im. Dietricha Bonhoeffera w Szczecinie, a motywem przewodnim  konferencji było hasło: Razem w Chrystusie – razem w Kościele.
Gośćmi specjalnymi konferencji byli Zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce bp Jerzy Samiec i emerytowana Biskup Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Północnej Łaby, ks. Maria Jepsen.
    W pierwszy wieczór miało miejsce spotkanie integracyjne, gdzie oprócz wspólnego śpiewu i zabawy można było poznać ciekawe życiorysy niemieckich przedstawicielek Reformacji.
    Drugiego dnia, po oficjalnym otwarciu, jako pierwszy miał wykład ks. bp Jerzy Samiec. Mówił on o Powszechnym Kapłaństwie z polskiej perspektywy. Podkreślał, że każdy parafianin powinien znaleźć przestrzeń w życiu kościoła, każdy powinien być współodpowiedzialny za życie parafialne. A aby tak się stało, należy już od najmłodszych lat zachęcać dzieci do aktywnego włączania się w działalność parafii. W swoim wykładzie ks. bp poruszył także kwestię ordynacji kobiet na urząd prezbitera tj. księdza w kościele Ewangelicko – Augsburskim w Polsce. Ogłosił, że taki wniosek zostanie złożony na jesiennej sesji Synodu Kościoła.
Kolejny wykład miała pani prof. Renate Wind, w którym mówiła o Powszechnym Kapłaństwie na podstawie książki ks. Ditricha Bonhoeffera pt. Wspólne Życie.
Konferencja Teologiczna Kobiet to nie tylko wykłady, warsztaty czy praca w grupach nad tekstem biblijnym, to przede wszystkim czas wymiany doświadczeń, myśli, inspiracji i zacieśniania międzynarodowych przyjaźni. Pokłosiem Konferencji w Krakowie było powstanie Postylli Kobiet, która między innymi została wydana dzięki wsparciu  Gustaw Adolf Werk.
Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tym międzynarodowym spotkaniu. To intensywne dni, wypełnione po brzegi atrakcyjnym programem. Organizatorom dziękuję za trud pracy.


Spotkanie Rad Parafialnych

   
Dnia 25 kwietnia, skoro świt wyruszyliśmy w kierunku Warszawy, do parafii Św. Trójcy, gdzie miało się odbyć spotkanie Rad Parafialnych. Takie spotkanie w naszej diecezji zostało zorganizowane już po raz drugi. Wzięło w nim udział około 50 osób, w tym z naszej parafii radomsko-kieleckiej aż 5 osób.

    Spotkanie rozpoczęło się od modlitwy, którą poprowadziła pani dr Iwona Baraniec. Następnie przeszliśmy do Lutheraneum – podziemie kościoła, gdzie odbyły się obrady. Temat, tego wyjątkowego spotkania, brzmiał: Rola Rad Parafialnych w krzewieniu życia religijnego. Najpierw zabrali głos członkowie Rady Diecezjalnej: ks. bp Jan Cieślar, ks. dr Marcin Undas i p. Karol Werner, którzy w swych wystąpieniach uświadamiali zebranym, że zadaniem członków rad parafialnych nie jest tylko dbanie o sprawy administracyjne parafii, ale także o duchowy rozwój parafii. Zostały zacytowane pierwsze punkty Regulaminu Parafialnego dot. Obowiązków Rady Parafialnej §21
Do właściwości Rady parafialnej należy w szczególności:
a) czuwanie nad zachowaniem czystości nauki Kościo
ła, moralności i karności chrześcijańskiej oraz krzewienie życia religijnego w Parafii,
b) wspieranie duszpasterzy w modlitwie i współdziałanie w nimi w duchowym budowaniu Parafii, w myśl zasady powszechnego kapłaństwa,
c) dawanie dobrego przykładu innym,
d) zabieganie o godne święcenie niedziel i świąt, troska o zewnętrzny porządek, czas i miejsce nabożeństw oraz regularne uczęszczanie parafian na nabożeństwa, a także współdziałanie w ulepszaniu miejscowych urządzeń kościelnych,
e) troska o chrześcijańskie wychowanie dzieci i młodzieży,
f) organizowanie pieczy nad ubogimi i chorymi, popieranie wszelkich spraw dobroczynności w parafii i w Kościele. 
Druga część spotkania poświęcona była Zasadom reprezentowania parafii. Ten temat został omówiony przez prawnika p. Artura Jakubanisa, kt
óry był członkiem zespołu pracującego nad nowelizacją Regulaminu Parafialnego. Zwracał on uwagę zgromadzonych na właściwą reprezentację parafii na zewnątrz.
    Spotkanie Rad Parafialnych uważam za wartościowe i bardzo pożyteczne spotkanie, dające możliwości nauki i wymiany poglądów, doświadczeń. Cieszę się, że są planowane kolejne takiego typu spotkania. Wierzę, że wszystkim nam zależy na jak najlepszym rozwoju naszych parafii.

 

Zjazd Chórów Diecezji Warszawskiej
   
W dniu 16 maja 2015 r. w Zgierzu odbyło się coroczne święto chórzystów i pieśni chóralnej. Uczestniczyły w nim chóry z parafii luterańskich: w Radomiu, Zgierzu, św. Mateusza w Łodzi, św. Trójcy w Lublinie, Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie oraz dwa chóry z parafii św. Trójcy w Warszawie.
    Zjazd rozpoczął się o godzinie 10.00 rejestracją uczestników i małym poczęstunkiem w siedzibie zgierskiego Kolegium Nauczycielskiego. Po krótkiej modlitwie prowadzonej przez ks. dra Marcina Undasa rozpoczęły się dwugodzinne warsztaty dla chórzystów, które prowadziła dyrygentka chóru zgierskiego p. Magdalena Szymańska. Zawierały one cenne wskazówki dotyczące prawidłowej emisji głosu oraz przygotowały chóry do wykonania wspólnych pieśni w czasie Koncertu Galowego. Po zakończeniu warsztatów wręczono wszystkim chórzystom drobny upominek w postaci kubka upamiętniającego tegoroczny Diecezjalny Zjazd Chórów.
    Po przerwie obiadowej chórzyści opuścili gościnny gmach Kolegium Nauczycielskiego i udali się na teren zgierskiej parafii ewangelickiej. Po krótkim odpoczynku przyszedł czas na kulminację Zjazdu, czyli Koncert Galowy w zgierskiej świątyni luterańskiej. Rozpoczął się on od przywitania przybyłych na koncert chórzystów i słuchaczy przez ks. bpa Jana Cieślara - Zwierzchnika Diecezji Warszawskiej oraz ks. dra Marcina Undasa - Proboszcza Parafii Luterańskiej w Zgierzu. Zmówiono także modlitwę i odczytano teksty biblijne.  Prezentację kolejnych zespołów chóralnych i przygotowanego przez nie repertuaru w profesjonalny i bardzo ciekawy sposób prowadziła  p. Magdalena Kwiatkowska z parafii św. Trójcy w Warszawie.
    Jako pierwszy wystąpił chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Mateusza z Łodzi prowadzony przez p. Adama Świderskiego. Wykonał dwie pieśni: Już minął dzień w tłumaczeniu Adeli Bojko oraz To tylko Jezus. Druga pieśń autorstwa ks. Stanisława Kujawy, przywołała u wielu zgromadzonych na koncercie słuchaczy wspomnienie lat swej młodości oraz zespołu Agape, który wykon
ywał ten utwór w latach 80. ubiegłego wieku.



   
Chór Ewangelicki im. Oskara Ko
lberga z Radomia prowadzony przez ks. diakona Katarzynę Rudkowską zaprezentował trzy pieśni: Lascia ch’io pianga G. F. Händla z opery Rinaldo, Łzy nieba - wersję słynnego utworu Erica Claptona pt. Tears in Heaven oraz Alleluja Leonarda Cohena. Dwa ostatnie utwory zostały opracowane na chór przez p. Mirosławę Cieślak a autorem słów jest ks. Wojciech Rudkowski. Szczególnych wzruszeń dostarczył słuchaczom utwór Łzy nieba ze względu na swój szczególny ładunek emocjonalny.
    Chór Parafii św. Trójcy z Warszawy wykonał dwie pieśni:  Pochwal mój duchu J. S. Bacha oraz Kom! - współczesne szwedzkie opracowanie Monici Aslund. Drugi utwór, dzięki swojemu specyficznemu brzmieniu przeniósł nas na chwilę na Czarny Ląd.
    Chór Vox Gaudii z ewangelickiej Parafii św. Trójcy w Warszawie zaprezentował dwa utwory: Jubilate Deo Freda Dunna oraz znany wszystkim i często wykonywany przez chóry gospel Oh, happy Day Edwina Reubena Hawkinsa. Oba chóry z parafii św. Trójcy w Warszawie prowadziła p. Zuzanna Kuźniak. Wspomniane zespoły zaprezentowały się jeszcze raz wykonując wspólnie tradycyjną melodię izraelską Shalom aleichem w opracowaniu Gila Aldemana.
    Piąty w kolejności zaprezentował się chór Parafii św. Trójcy w Lublinie pod kierownictwem p. Natalii Zanni – Lewandowskiej. Poprzez wykonanie klasycznych utworów okresu renesansu przeniósł nas do początków śpiewu prot
estanckiego. W jego wykonaniu usłyszeliśmy: Już się zmierzcha Wacława z Szamotuł oraz dwa Psalmy Mikołaja Gomółki: Rzekł Pan do Pana mego oraz Nieście chwałę, mocarze.
    Przedostatnim wykonawcą był chór Parafii Wniebowstąpienia Pańskiego z Warszawy prowadzony przez p. Katarzynę Folgart. Usłyszeliśmy w jego wykonaniu dwa utwory o pięknej harmonii: O spójrz na Golgotę ze Zbioru Pieśni Kościelnych na chór mieszany wydanego w 1966 r. przez Zjednoczony Kościół Ewangeliczny oraz rzadko wykonywany utwór nieznanego autora, pt. Jezu, Jezu.
    Gospodarz tegorocznego Zjazdu - chó
r Parafii Ewangelickiej ze Zgierza - zaprezentował pod kierownictwem p. Magdaleny Szymańskiej trzy utwory: Święty, Święty, Święty wg słów Reginalda Hebera do muzyki Johna Bacchusa Dykesa w opracowaniu na chór Tomasza Michalaka, następnie Prowadź Panie mnie - polskie opracowanie wg In Your Arms Oslo Gospel Choir oraz Panie Święty Piotra Pałki, który swoim charakterem przywołał klimat krakowskiej Piwnicy pod Baranami.
    Zwieńczeniem Zjazdu Chórów, na które czekali wszyscy jego uczestnicy było wykonanie przez chórzystów wspólnych pieśni. Chórzystom towarzyszył kwartet smyczkowy w składzie: Ewa Bereżewska – pierwsze skrzypce, Natalia Lubowiecka – drugie skrzypce, Olimpia Wiśniewska – altówka i Marta Podwysocka – wiolonczela.  W wykonaniu 130 chórzystów prowadzonych przez p. Magdalenę Szymańską zabrzmiały w zgierskiej świątyni luterańskiej z wielką mocą dwa utwory: Na skale Kościół stoi Samuela Johna Stone’a, oraz Alleluja, chwalcie Pana Williama J. Kirkpatricka, z melodią wg Psałterza Zjednoczonego Kościoła Prezbiteriańskiego.
    Po wspólnym występie nadszedł czas na rozdanie na ręce dyrygentów dyplomów dla poszczególnych chórów uczestniczących w Zjeździe. Modlitwa Pańska i Błogosławieństwo udzielone przez ks. bpa Jana Cieślara zakońc
zyło oficjalną część Koncertu Galowego.

Później, już w zupełnie swobodnej atmosferze nastąpiło przekazanie następnemu organizatorowi diecezjalnych spotkań chóralnych Batuty Zjazdu Chórów. Mamy nadzieję, że ten sympatyczny zwyczaj, którego pomysłodawcą jest prezes zgierskiego chóru parafialnego, p. Leszek Orawski, będzie kontynuowany przez kolejnych organizatorów Zjazdów. Delikatny ale jakże ważny atrybut dyrygenta został przekazany na ręce ks. diakona Katarzyny Rudkowskiej i ks. Wojciecha Rudkowskiego, reprezentujących Parafię Ewangelicko-Augsburską w Radomiu - gospodarza przyszłorocznego Diecezjalnego Zjazdu Chórów.




Ks. W. Rudkowski pozostawił c
hórzystów i dyrygentów z intrygującą myślą o obowiązkowym przygotowaniu na kolejne spotkanie jednego utworu ludowego pochodzącego z regionu, w którym parafie mają swoje siedziby.
    Koncert zakończył się jeszcze jedną, wywołującą uśmiech niespodzianką – chórzyści zgierscy wspierani przez kilka osób z innych chórów wykonali utwór Artura Andrusa pt. Chóry, który w dowcipny, charakterystyczny dla jego autora spo
sób wspiera ideę śpiewu chóralnego.  Koncert kończący Zjazd zakończył się o godzinie 18.00. Po nim nastąpiło jeszcze krótkie spotkanie przy poczęstunku i chórzyści mocno już zmęczeni udali się w drogę powrotną do swoich domów.
Dziękujemy wszy
stkim chórzystom i osobom towarzyszącym za przybycie. Do zobaczenia za rok w Radomiu.
Edyta Klink-Orawska i Leszek Orawski

Kirchentag 2015
  
 D
nia 2 czerwca bieżącego roku odbyła się wycieczka w nieznane, a dokładniej w miejsce gdzie jeszcze nas nie było, czyli do Stuttgartu. Organizatorem owego przedsięwzięcia był odbywający się co dwa lata Kirchentag. Z racji faktu, iż mieliśmy przed sobą 16 godzin drogi postanowiliśmy wyjechać pod wieczór, aby następnego dnia uczestniczyć w rozpoczęciu 5-dniowego Kirchentagu. Już na początku trasy w autokarze było wesoło, ponieważ zacne ostatnie miejsce zajmował Radom. Po drodze zajechaliśmy po kolejnych uczestników, tym razem z Łodzi i Warszawy, takim sposobem zapełniliśmy cały pojazd. Kiedy dojechaliśmy do naszego noclegu w Böblingen, czyli do miejsca oddalonego o 20km od centrum Stuttgartu, zajęliśmy w szkole sale lekcyjne. Podzieliliśmy się na dwie grupy, ponieważ było nas tak dużo, że w jednej sali byśmy się nie zmieścili. Warunki były spartańskie, ponieważ o dziwo prysznice były po za terenem szkoły i aby przedostać się do nich trzeba było pokonać odległość około 300metrów. Tak czy owak towarzystwo było zadowolone, że w końcu dotarliśmy na miejsce. Tego samego dnia postanowiliśmy nie tracić czasu i po szybkim odświeżeniu się i rozpakowaniu wyruszyliśmy w centrum. Miasto zachwyciło wszystkich, osobiście nigdy nie widziałam tylu osób w jednym miejscu i o jednej porze, a ludzi ciągle przybywało. Miasto oczarowało mnie czystością i nienaganną kulturą. Nie da się ukryć, że pogoda dopisała nam idealnie, dlatego też gospodarze miasta wpadli na świetny pomysł z ulokowaniem kranów na rogu ulic z czystą wodą do picia. Starówka promieniała nowoczesną infrastrukturą pomieszaną z budynkami o starszej dacie, wszystko to odzwierciedlało jak szybko i zwinnie zmienia się krajobraz Niemiec.
Nastał dzień pierwszy, pobudka o 8:00 i wszyscy razem poszliśmy na stołówkę, gdzie każdy zjadł typowo niemieckie śniadanie, w którym nie zabrakło mortadeli i sera żółtego. Po tak obfitym śniadaniu udaliśmy się na przystanek w kieru
nku Stuttgartu. Tego dnia zwiedziliśmy muzeum Mercedesa, kiedy już wszyscy wybrali sobie wymarzony samochód udaliśmy się na obiad. Tego samego dnia odwiedziliśmy również muzeum Porsche. Po całym dniu spacerowania w upalnym mieście każdy usnął w mgnieniu oka.
Kolejnego dnia zwiedziliśmy ZOO, w którym był ogromny ogród botaniczny. Niektórzy nie mogli odezwać wzroku od fascynujących roślin, w których między innymi była mięsożerna roślina! Nie dało się również przejść obojętnie obok oceanarium, gdzie można było napotkać niesamowite okazy gadów, płazów i ssaków.
Część wycieczki odwiedziła tego dnia pobliski Zamek.
Ostatni dzień był błogim lenistwem, ponieważ wybraliśmy się na baseny odkryte, a że pogoda dopisywała to poleżeliśmy do późnego popołudnia. Milo spędzony czas nad wodą, w towarzystwie pięknych Niemek i Niemców na pewno zapadnie nam długo w pamięci. Efekty całego dnia przebywania na słońcu było widać już kilka godzin później, ponieważ każdy był spieczony na raka. Nie obeszło się bez okładów z kefiru i leczniczego balsamu po opalaniu. Powrót zaplanowany był na niedzielny ranek, natomiast po konsultacji wszyscy zgodnie, jak jedna rodzina podjęliśmy decyzję o wyjeździe dzień wcześniej, aby przez noc pokonać połowę trasy. Mniej więcej około godziny 9 rano przekroczyliśmy już granicę z Niemcami i wtedy można było zajechać do pobliskiej karczmy na prawdziwe ruskie pierogi. Droga, dzięki Bogu, była spokojna i zacumowaliśmy nasz autokar-rakietę w Radomiu punkt godzina 16. Po wspólny
m zdjęciu i pożegnaniem ze wszystkimi wróciliśmy do domów i tu sprawdza się powiedzenie Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Pozdrawiam, Aneta & Maciek

Kirchentag widziany okiem drugiego pokoju gdyż, tak jak napisali Anetka i Maciek, grupa radomska została zakwaterowana w dwóch salach lekcyjnych.
    Nasza, młodsza wiekowo grupa, nocowała w sali, gdzie wykłada się religię i etykę. Charakter sali zobowiązuje! Tak więc oprócz zwiedzania różnych stuttgarckich muzeów i ogrodu zoologicznego w naszym progr
amie znalazły się również nabożeństwa i koncerty, których można było słuchać prawie na każdym rogu. Spędziliśmy także kilka dobrych godzin na Targach Możliwości. Dla niektórych z nas było to całkiem nowe doświadczenie. Pomimo trudnych warunków atmosferycznych, upał dochodził do 40 ºC, zwiedzaliśmy różne stoiska kościołów z prawie wszystkich zakątków świata. Przeważnie posługując się j. niemieckim i angielskim ale także j. rosyjskim poznawaliśmy różne projekty kościołów i organizacji kościelnych a także: wypiliśmy dobrą brazylijską kawę, skosztowaliśmy kiełbasy z fasoli, krówek ciągutek i zebraliśmy mnóstwo folderów i długopisów…
    Kirch
entag, to niesamowite wydarzenie także pod względem organizacyjnym i logistycznym. Żeby zrozumieć skalę, trzeba tutaj napisać, że do Stuttgartu przyjechało aż 100 tysięcy uczestników a dodatkowo każdego dnia dojeżdżało ok. 30 tysięcy osób. Pomimo takiej ilości uczestników, różnorodności programu, dziejącego się w przeróżnych miejscach, niemiecką perfekcję można było spotkać na każdym kroku. Sami mieszkańcy służyli wielką pomocą. Często zdarzało się, że kiedy tylko rozłożyliśmy mapę i trochę nieporadnie szukaliśmy kierunku, to od razu ktoś do nas podchodził i pytał jak może pomóc. To było naprawdę sympatyczne!
    Stuttgart zjeździliśmy i przeszliśmy wzdłuż i wszerz, nie mówiąc już o naszej urokliwej miejscowości, Böblingen, w której nocowaliśmy
. Sprawdza się powiedzenie, że dobre buty i mapa, to podstawa na Kirchentagu.
    Nie zostaje mi nic innego jak zaprosić wszystkich Czytelników za dwa lata do Berlina na kolejny, Jubileuszowy Kirchentag, bowiem w 2017 roku będziemy obchodzić Jubileusz 500-lecia Reformacji.


Egzamin Konfirmacyjny
    Podczas niedzielnego nabożeństwa 14 czerwca miał miejsce Egzamin Konfirmacyjny. Cztery konfirmantki: Barbara Krupa, Hanna Ptak, Natasza Ptak i Kornelia Rudkowska prezentowały swoją wiedzę, nabytą na lekcjach religii, przed radomskim zborem. Egzamin tak naprawdę był formalnością, gdyż konfirmantki są pilnymi uczennicami, a co najważniejsze aktywnie uczestniczącymi osobami w życiu Parafii.


    Tak więc Egzamin Konfirmacyjny, to prezentacja wiedzy ale zarazem także przypomnienie sobie tej wiedzy przez słuchaczy. Tym bardziej, że pytania, a raczej zagadnienia nie należały do bardzo łatwych. Tak dla przypomnienia podajemy pytania, które padły podczas niedzielnego nabożeństwa. Może Drogi Czytelniku będziesz miał ochotę na nie odpowiedzieć?
Natasza Ptak
1.Historia ze Starego Testamentu: Historia Mojżesza
2.Przykazania: Jak brzmi 3 przykazanie i co ono oznacza
3.Sakramenty: Sakrament Chrztu Świętego
 
Kornelia Rudkowska
1. Historia z Nowego Testamentu: Cuda Pana Jezusa – wymień 3 i je opowiedz.
2. Dru
gi Artykuł Wiary.
3.Omów kalendarz liturgiczny naszego kościoła.
 

Hanna Ptak
1.Historia ze Starego Testamentu: Historia Józefa
2.Podstawowe wiadomości o Starym Testamencie: budowa, język, podział.
3.Przykazania: Jak brzmi 7 przykazanie i co ono oznacza.
 
Barbara Krupa
1. Historia ze Starego Testamentu: Historia Królowej Estery.
2. Podstawowe wiadomości o Nowym Testamencie: budowa, język, podział.
3. Co to jest modlitwa?


Konfirmacja
  
Kościół w ten niedzielny poranek dosłownie pękał w szwach. Dzień 21 czerwca, przez wielu wyczekiwany, długo pozostanie w naszej pamięci.
    Podczas niedzielnego nabożeństwa cztery Konfirmantki składały ślubowanie Bogu i Kościołowi. Głośno i świadomie wypowiadały słowa przysięgi: Wyrzekam się diabła, wszystkich jego spraw i czynów i oddaje się Tobie, w Trójcy jedyny Boże
, Ojcze, Synu i Duchu Święty i chcę Ci pozostać wiernym w wierze i posłuszeństwie do końca życia mego.
Była to bardzo podniosła i uroczysta chwila. Niejednemu z nas łza kręciła się w oku, kiedy słuchaliśmy ich słów: czytania tekstów biblijnych, słów przysięgi, czy wypowiadanych podziękowań. Niechaj Pan Bóg raczy im pobłogosławić na nowej, dorosłej w wierze, drodze życia.

    Uroczystość Konfirmacji ubogacił swoją obecnością Zwierzchnik naszej Diecezji ks. bp Jan Cieślar oraz Kurator Diecezji p. Karol Werner. Natomiast o uroczystą oprawę muzyczną zadbał nasz parafialny chór, chór ewangelicki im. O. Kolberga.

   
Cieszymy się również, że uroczystość Konfirmacji nie zgromadziła w kościele jedynie Konfirmantek i ich rodzin, ale całą Parafię. Konfirmacja połączona z rozdaniem świadectw z lekcji religii, sprawiła, że nawet najmłodsze dzieci mogły w niej uczestniczyć. W końcu Konfirmacja to nie tylko święto samych Zainteresowanych ale całej Parafii.
   
A teraz, jak to się m
ówiło dawniej: Ku pamięci, drukujemy przemówienie konfirmacyjne wygłoszone przez diakon Katarzynę Rudkowską.     

Jeśli wytrwacie w Słowie mo
im, prawdziwie uczniami moimi będziecie.
 Ew. Jana 8,31

    Bardzo się cieszę, że już od 1 klasy szkoły podstawowej mogłam mieć z Wami lekcje religii. Muszę szczerze powiedzieć, że na tych lekcjach uczyłam się razem z Wami. Przypominałam sobie mało znane historie biblijne, odświeżyłam materiał z historii kościoła czy Reformacji. Wasze dociekliwe pytania, zmuszały do poszukiwania na
nie odpowiedzi. Nie na wszystkie znalazłam odpowiedź.
Myślę, że niejedno razem przeszłyśmy. Szczególnie cenne były dla mnie lekcje, nazwałabym je: lekcje bez podręcznika, kiedy to uczyłyśmy się wyplatać wieńce adwentowe, piekłyśmy ciasteczka dla starszych osób czy sp
rzątałyśmy cmentarz. Uśmiech na twarzy wywołują u mnie lekcje, na których uczyłyśmy się różnych ról do przedstawień, na Wieczory Adwentowe czy Poranki Wielkanocne. Naliczyłam, że było tych przedstawień około 20. Różne role grałyście. Ciebie, Basiu zapamiętałam w roli Oskara Kolberga, jak chodziłaś od chałpy do chałpy i spisywałaś zwyczaje śląska cieszyńskiego. Kornelko, kiedy patrzę na ciebie, to widzę postać Faraona, dumnie siedzącego na tronie. Haniu i Nataszo, was zapamiętałam w wdzięcznej roli ślicznych aniołków, które odwalają kamień od grobu Pana Jezusa.
Różne role grałyście, same najlepiej wiecie, że było ich wiele. Niektóre były pierwszoplanowe, niektóre drugoplanowe. I tak samo jest w życiu. Także przychodzi nam grać różne role. Dziś jesteście uczennicami gimnazjum, córkami, wnuczkami a za niedługo zapewne studentkami. Nawet się nie obejrzymy a będziecie doros
łymi osobami, może znanymi muzykami, wybitnym inżynierem, dobrym pedagogiem, lekarzem. Różne role przyjdzie wam w życiu zagrać, ale dziś chcę wam przypomnieć o jeszcze jednej roli, która powinna być na pierwszym miejscu w waszym życiu.
Poprzez Chrzest Św. stałyście się dziećmi Bożymi. W Ewangelii Jan czytamy: jeśli wytrwacie w Słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie.
Życzę Wam abyście, bez względu na to jakie role przyjdzie wam w życiu zagrać, pamiętały o tej pierwszoplanowej: że jesteście uczniami, że jesteście uczennicami Pana Boga. On jest Waszym Nauczycielem ale także i Ojcem, który chce być blisko Was. Z każdym pytaniem, z każdym problemem możecie się do Niego zwrócić. On Was nigdy nie zostawi bez odpowiedzi, nie zostawi bez pomocy. Pamiętajcie, że Pan Bóg
zawsze jest blisko Was, idzie z Wami przez życie. Kiedy są dobre dni, jest obok a kiedy przyjdą trudne dni i ciężkie chwile, wtedy weźmie Was na ręce, bo przecież jesteście Jego dziećmi.
Teraz w obecności Wszechmogącego Boga, Waszych rodzin, przyjaciół i zgromadzonych parafian odnowicie przymierze Chrztu świętego. W chwili Chrztu rodzice składali w Waszym imieniu przysięgę wiary, a teraz same będziecie mogły  złożyć przysięgę wiary. Powiedzieć Bogu: Tak, chcę do Ciebie należeć, chcę być twoim dzieckiem, twoją uczennicą. Amen


Dni Kielc
    Tegoroczne Dni Kielc, jak zwykle miały miejsce z końce
m czerwca. W tym czasie, gdy idzie się ulicą Sienkiewicza od samego początku poruszamy się w szpalerze straganów. Na straganach tych można zobaczyć, nabyć wiele ciekawych rzeczy. Głównie są to wytwory różnych rzemieślników i artystów. Dodatkowo wiele z nich oferuje przechodniom bogactwo produktów spożywczych. Nie są to jednak takie produkty, jakie na co dzień kupujemy w sklepach. Są to rzeczy produkowane i przetwarzane  według starych receptur. Zarówno produkty mięsne, mleczne, zbożowe jak i napoje alkoholowe i bezalkoholowe przygotowane zostały w taki sposób, w jaki przyrządzano je na naszych ziemiach przed stuleciami. Każdy mógł znaleźć coś dobrego dla siebie.
    Ale Dni Kielc to nie tylko uliczny jarmark. To także mnóstwo wydarzeń artystycznych. W tych wydarzeniach mamy swój udział. Po raz drugi nasz chór i teatr parafialny zaprezentowały się na Dniach Kielc. Chór zaśpiewał kilka pieśni kościelnych i
rozrywkowych, a ponadto, jak przystało na Chór Ewangelicki im. Oskara Kolberga z Radomia – ludowych. Teatr wystawił znaną już radomskiej publiczności sztukę Diabelskie Ziele. Czyli spektakl oparty na motywach bajki ludowej pt. Jak baba diabła Borutę oszukała. Po występie nastąpił mniej oficjalny punkt spotkania, a mianowicie wspólne spożycie pizzy w kieleckiej plebanii. Wydarzenie to miało miejsce 27 czerwca 2015 roku.
    Natomiast dzień wcześniej, podobnie jak rok temu,  w naszym kieleckim kościele mogliśmy gościć wychowanków Młodzieżowego Domu Kultury. Być może na stałe z okazji Dni Kielc wejdzie w tradycję urządzanie koncertu o nazwie Biała Noc. Tak bowiem nazywa się cały blok artystyczny pokazujący dokonania młodych artystów na co dzień kształtujących swój warsztat wykonawczy w kieleckim MDK.

Zakończenie roku szkolnego w Kielcach
   
W niedzielę, 28 czerwca podczas nabożeństwa miało miejsce uroczyste zakończenie roku szkolnego. Nowości w tym nabożeństwie było wiele: rozdanie dzieciom świadectw, nagród książkowych, udzielenie błogosławieństwa na czas wakacji, ale chyba najbardziej  zapamiętane zostanie, kazanie przyjazne dzieciom. Cóż to takiego? Kazanie przyjazne dzieciom, to kazanie skierowane nie tylko do dorosłych
ale także do dzieci. To interaktywne kazanie, w którym aktywny udział biorą słuchacze.
    Podstawą tego kazania był wiersz z Ps 119,72: Lepszy jest dla mnie zakon ust twoich, niż tysiące sztuk złota i srebra. Najpierw słuchaczy, dzieci i dorosłych, diakon Katarzyna Rudkowska zabrała na bezludną wyspę. Była mowa o skrzyni pełnej skarbów, a także o groźnych piratach. Skrzynią pełną skarbów dla ludzi wierzących jest oczywiście Pismo Święte. Podczas tego kazania słuchacze dowiedzieli się także jak szukać skarbów zakopanych w Biblii, oraz tego, że jest wróg, który podobnie jak piraci, próbuje ukraść ten drogocenny skarb, lub odwieść nas od pragnienia szukania skarbów w Biblii. Kapitan Nie mogę, szeregowiec Odłóż to na później, porucznik Grzeszny i admirał Niewiara to w obrazowy sposób przedstawieni wrogowie, którzy czyhają by skraść nam Skarb – Słowo Boże.
Kazanie trwało ponad 20 minut, ale nikomu się nie nudziło. Dzieci nie narzekały na nudne kazanie, a dorośli stwierdzili, że słowo zobrazowane lepiej potrafi do nich przemawiać. Zatem zapraszamy na kolejne kazanie przyjazne dzieciom, któr
e będzie na nabożeństwie rozpoczynającym rok szkolny - 30 sierpnia.