Zainstaluj najnowszą wtyczkę flash!
 
Pierwsze półrocze - od stycznia do czerwca  
 Wydarzenia parafialne w 2017 roku
 od stycznia do czerwca


Koncert Kolęd

Tradycyjnie 6 stycznia o godzinie szesnastej odbył się w naszym radomskim kościele Koncert Kolęd. Cykliczność koncertów kolęd organizowanych w naszym kościele 6 stycznia wpisała się w kalendarz wydarzeń imprez kulturalnych miasta Radomia.



Dobrą
tradycją jest również zapraszanie innych chórów do wspólnego kolędowania. W tym roku gościliśmy, już po raz drugi, chór nauczycielski Festa Allegra pod dyrekcja pana Piotra Bąbolewskiego. Panie nauczycielki, gdyż jest to żeński chór, zaprezentowały się niezwykle atrakcyjnie, zarówno wizualnie, jak i muzycznie. Wykonały kolędy: Oj Maluśki, Cicha noc, Dzieciątko się narodziło, Szli do stajenki, Wśród nocnej ciszy i Aniołek do aniołka.
Podczas koncertu byliśmy świadkami debiutu nowego zespołu kameralnego La finestra della musica, którego dyrektorem artystycznym jest Ireneusz Wąsik. Jak sami twórcy piszą o sobie: La finestra della musica - nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza okno muzyczne symbolizujące otwartość na style muzyczne i odznaczające się świeżością ich interpretacji. Celem zespołu jest wypracowanie swojego własnego indywidualnego stylu wykonawczego, charakteryzującego się żywiołową, a jednocześnie głęboką ekspresją, oraz łatwością w przyswajaniu sobie różnych muzycznych idiomów estetycznych.

Zespół, na Koncercie Kolęd, pokazał wszechstronność muzyczną wykonując dwa bloki kolęd. W pierwszej części zatytułowanej Suita Zimowa, publiczność mogła usłyszeć- kolędy z Włoch i Anglii z przełomu XV i XVI wieku, natomiast w drugiej części wysłuchać współczesnych kolęd.

Koncert zakończył się występem Chóru Ewangelickiego im. Oskara Kolberga z Radomia, który po raz pierwszy zaśpiewał francuską kolędę w oryginalnym języku: Minuit chrétien – Ta Święta Noc.
Po koncercie miało miejsce przemiłe spotkanie integracyjne dwóch chórów w domu parafialnym. Po sycącym poczęstunku nastąpił ciąg dalszy śpiewu. Każdy z chórów wyciągnął swoje ulubione piosenki i śpiewom nie było końca :)
ks. Wojciech Rudkowski


Koncert w więzieniu

Jako dyrygenta chóru muszę powiedzieć, a raczej napisać, że każdy koncert ma swoją specyfikę. Niektóre koncerty są łatwe, proste i przyjemne. Niektórym towarzyszy dreszcz emocji połączony ze sporą dawką nerwów. Zaś niektóre koncerty są po prostu trudne. Takim trudnym koncertem nazwałabym występ w Radomskim Więzieniu.

W tym roku więzienie odwiedziliśmy w niedzielne popołudnie 15 stycznia. Dlaczego ten koncert nazwałam trudnym?  Na pewno wpływ na specyfikę koncertu ma otoczenie. Więzienne mury, drut kolczasty i mnóstwo śluz, przez które musieliśmy przejść, by dotrzeć do celu, nie było miłą dla oka rzeczywistością. Na koncert ma wpływ także publiczność. W więzieniu ta publiczność jest specyficzna i na pierwszy rzut oka trudno odgadnąć jej prawdziwe oblicze. Kąśliwe uwagi, rozmowy, czasem śmiechy, czy ironiczny wyraz twarzy nie sprzyjają budowaniu dobrych relacji publiczności z chórem. Mi jako dyrygentce jest niejako łatwiej, bo stoję tyłem. Chórzyści stoją twarzą w twarz. A ja dyrygując wyczytuję różne emocje jakie pojawiają się na ich twarzach. Pomimo tego, że był to trudny koncert, wierzę w moc słów połączonych z muzyką. W Księdze Izajasza tak jest napisane: tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem. I dokładnie tak było w niedzielne popołudnie w radomskim więzieniu. Słowo Boże ma moc, a połączone z muzyką, potrafi czynić cuda. Tak jak kropla draży skałę, tak każda wyśpiewana nuta, w radomskim więzieniu, drążyła ludzkie serca.
Drodzy Chórzyści, dziękuję.
diak. Katarzyna Rudkowska



Ekumeniczny Koncert Kolęd w Kielcach

Podczas tegorocznego Powszechnego Tygodnia
Modlitwy o Jedność Chrześcijan w sobotę 21 stycznia zamiast nabożeństwa i modlitwy mówionej odbył się koncert i modlitwa śpiewana.
Jak przystało na ekumeniczne wydarzenie, wykonawcy prezentowali trzy nurty chrześcijaństwa. Kościół Katolicki był reprezentowany przez chór Antidotum pod dyrekcją pani Ewy Robak, natomiast Kościół Prawosławny był reprezentowany przez Chór Parafii Prawosławnej pod wezwaniem Św. Mikołaja, który wystąpił pod dyrekcją Rafała Bazanka. Gospodarzem koncertu był Chór Ewangelicki im. Oskara Kolberga z Radomia pod dyrekcją diakon Katarzyny Rudkowskiej.
Słuchacze koncertu mogli przeżyć prawdziwą ucztę muzyczną i duchową. Chóry zaprezentowały bardzo różnorodny repertuar. Kolędy polskie, przeplatane były kolędami z różnych stron świata. Jedne były spokojne i refleksyjne, inne natomiast pełne radości i entuzjazmu.
Koncert ten w kontekście Tygodnia Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan znakomicie wpisuje się w ideę ekumenizmu. Muzyka i pieśń to uniwersalny język, który znosi wszelkie bariery.
ks. Wojciech Rudkowski






Lekcja w Synagodze

Czym są lekcje religii w parafii? Dla jednych koniecznością, bo rodzice kazali. Dla innych obowiązkiem, który wypada spełnić. A dla ludzi ciekawych i otwartych na świat są możliwością poszerzenia swoich horyzontów, pogłębienia wiedzy i rozwoju duchowego. Czym są dla mnie lekcje religii? O tym decyduję ja sam, a właściwie moje nastawienie.


Mówiąc o poszerzaniu horyzontów i pogłębianiu wiedzy można jako przykład podać zajęcia, które miały miejsce 31 stycznia bieżącego roku. Grupa gimnazjalna w ramach lekcji religii o judaizmie udała się w miejsce, z którego wiedzę można czerpać z pierwszej ręki, do Synagogi w Warszawie. W jej wnętrzu uczestnicy lekcji, a właściwie uczestniczki, mogły wysłuchać historii warszawskiej Synagogi im. Nożyków – jedynej, która przetrwała okupację hitlerowską.
Synagoga została wzniesiona w latach 1898-1902 według projektu nieznanego architekta. Zbudowano ją w stylu neoromańskim, z elementami ornamentyki bizantyjskiej i mauretańskiej. Sekcja męska na parterze i żeńska na balkonie mieszczą razem 350 osób. Budynek przetrwał zniszczenie miasta podczas II wojny światowej, jako jeden z dwóch spośród 400 warszawskich domów modlitwy i bożnic. Obecnie synagoga stanowi najważniejszy punkt spotkań społeczności żydowskiej, jest jednocześnie miejscem modlitw i dużych wydarzeń kulturalnych, jak np. koncerty, wystawy, debaty. W podziemiach synagogi znajduje się również mykwa – łaźnia rytualna. (cyt. za http://warszawa.jewish.org.pl/synagoga-im-nozykow)
Przewodnik opowiadał o świętach żydowskich oraz o zwyczajach jakie są charakterystyczne dla religii Żydów. Dzięki wycieczce dziewczęta mogły „dotknąć historii” polskich Żydów a także bez skrępowania obejrzeć całą synagogę. Gdyby chciały przyjść do niej w sobotę, to zgodnie ze zwyczajami tam panującymi, musiałyby udać się na balkon. Z tamtego miejsca bowiem można obserwować modlących się mężczyzn. To też jeden ze zwyczajów żydowskich.
Wrażenia z takiej lekcji z pewnością pozostaną na długo w pamięci jej uczestników.
ks. Wojciech Rudkowski



Kiermasz Wielkanocny

Lukrowane zajączki, baranki, kurczaczki i pisanki; kolorowe, ręcznie robione cukierki i misterne quillingowe kartki królowały na stoisku naszej parafii podczas Kiermaszu Wielkanocnego zorganizowanego przez Miasto Radom. Był to pierwszy Kiermasz Wielkanocny zorganizowany przez władze miasta. W sobotę 8 kwietnia około 30 wystawców z regionu radomskiego a nawet Podkarpacia prezentowało swoje prace. Oprócz stoisk były także koncerty, zabawy dla dzieci i malowanie pierwszej radomskiej mega pisanki.

Nasza parafia oprócz rękodzi
eła wsławiła także na kiermaszu chór. Ma się rozumieć, że nie na stoisku wystawowym ale na scenie głównej. Chór nasz zaśpiewał pieśni pasyjne, wielkanocne a także garść pieśni ludowych. Moja refleksja po występie była taka, że coraz lepiej nam wychodzi śpiewanie na „otwartych scenach”. Pierwszy występ, który miał miejsce podczas Dni Radomia w 2013 roku, był porażką. Nie mamy doświadczenia w śpiewaniu z playbacku i zawsze śpiewamy a capella. A do takiego śpiewu najlepsze jest pomieszczenie z dobrą akustyką, której na otwartej scenie po prostu brak. Coraz lepsze występy na otwartych scenach to zapewne zasługa coraz lepszego nagłośnienia, ale nie tylko. Oswojenie się ze sceną, nabycie pewności tak zwane doświadczenie sceniczne robi swoje. Ale najważniejsza jest motywacja a ta jest zawsze taka sama: Śpiewamy na Chwałę Boga! Do kościoła na koncert nie każdy przyjdzie. A mieć możliwość na rynku głoszenia Dobrej Nowiny śpiewem to wielki przywilej ale i odpowiedzialność. Dlatego jako chór staramy się podnosić swe kwalifikacje, nie zapominając jednocześnie, że śpiewamy na Chwałę Boga a nie swoją własną.
dk. Katarzyna Rudkowska


Koncert Wiosenny

Co roku po Wielkanocy w kościele radomskim odbywa się tzw.: Koncert Wiosenny. Tym razem było podobnie. W sobotę 22 kwietnia zawitał do nas Chór „Srebrne Nuty” Ekumenicznego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Warszawie pod dyrekcją p. Karoliny Trusiewicz.


Ekumeniczny Uniwersytet Trzeciego Wieku pod patronatem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej jest pierwszą w Polsce i w tej części Europy placówką koncentrującą się na kształceniu, integracji i zmianie negatywnych stereotypów, dotyczących ludzi wyznających różny światopogląd religijny. Ważnym elementem naszej misji jest pielęgnowanie ducha ekumenicznego poprzez promowanie postaw tolerancji wobec innych wyznań chrześcijańskich oraz popularyzowanie wiedzy religijnej, dotyczącej szerokiego spektrum Kościołów mniejszościowych w Polsce i na świecie. (cyt. za http://www.eutw.edu.pl/o-nas/)
Nasi goście wystąpili wraz z Chórem Ewangelickim
im. Oskara Kolberga z Radomia pod dyrekcją diakon Katarzyny Rudkowskiej. Oba chóry w swym repertuarze początkowo nawiązały do zakończonego niedawno czasu pasyjnego  a następnie wprowadziły publiczność w radosny czas Zmartwychwstania Pańskiego. Sięgnięto również do szeroko rozumianej twórczości ludowej. Zaś zwieńczeniem całości była wykonana wspólnie przez oba chóry beskidzka pieśń ludowa Szumi jawor.
Po koncercie, jak to mamy w zwyczaju, oba chóry spotkały się na poddaszu domu parafialnego. Tam przy gulaszu i słodkich smakołykach przygotowanych przez nasze chórzystki i parafianki był czas na rozmowy i wspólne śpiewanie.

ks. Wojciech Rudkowski


Poranki Wielkanocne

Co się dzieje? To sen czy jawa? Ja rozmawiam z kwiatami? Ale ostatnio tak wiele dziwnych rzeczy się dzieje, więc nic mnie już nie zaskoczy – to słowa rzymskiego żołnierza pilnującego grobu Pana Jezusa.

Podczas tegorocznego Poranku Wielkanocnego, zarówno w Radomiu jak i w Kielcach, parafianie mieli możliwość obejrzenia przedstawienia zatytułowanego: Wiosenne kwiaty. W spektaklu występowały kwiaty, które rosły w pobliżu groty, gdzie został pochowany Pan Jezus. Z przejęciem rozmawiały o tym co ostatnio wydarzyło się w Jerozolimie. Nawet zaczepiły żołnierza by dowiedzieć się  czegoś więcej o Panu Jezusie.

Żołnierz – To bardzo niebezpieczny przestępca.
Mak – A ja myślę, że to nieprawda. Ktoś ci wmówił to kłamstwo. Ja słyszałam o nim bardzo wiele dobrych rzeczy.
Stokrotka – Proszę opowiedz nam.
Mak – Słyszałam, że uzdrowił wielu chorych. Sprawił, że głuchy człowiek zaczął słyszeć, że niewidomy zobaczył otaczający go świat, że sparaliżowany człowiek zaczął chodzić, a chory na trąd został oczyszczony.

Stokrotka – Mi się wydaje, że Pan Jezus był dobrym człowiekiem. Co wy o tym sądzicie dziewczyny?
Mak – Dziewczyny, ale Pan Jezus nie był tylko człowiekiem. On był także Bogiem.
Stokrotka – Słyszałam, jak Pan Jezus powiedział, że po trzech dniach zmartwychwstanie!
Tulipan – To cudowna wiadomość!
Żołnierz – To chyba dlatego dostałam zadanie pilnowania jego grobu. Ale nie wydaje mi się, by potrafił tego dokonać.

Mięta - A ja w niego wierzę! On da radę!
Tulipan – Ja też w Niego wierzę! On da radę!

Taki dialog prowad
ziły małe wiosenne kwiatuszki nieopodal grobu Pana Jezusa. Jak się domyślacie, były także świadkami Jego zmartwychwstania. I postanowiły tej radosnej Nowiny nie zostawiać tylko dla siebie.
Mięta – Niech każde nasze nasionko głosi, że Jezus Żyje!

dk. Katarzyna Rudkowska


Kantata J.S.Bacha - nowe wyzwanie i ciekawe doświadczenie

Po kilkumiesięcznych próbach pod batutą naszej niezmiernie cierpliwej Pani Dyrygent Katarzyny, Chór Ewangelicki im. Oskara Kolberga był gotowy, by zmierzyć się z utworem wielkiego mistrza J.S. Bacha (Kantata 129 część 5).

W sobotni poranek, trzynastego maja wrzuciliśmy nasze bagaże do samochodów i pełni optymizmu wyruszyliśmy na podbój sceny operowej w Lubelskim Centrum Spotkania Kultur. Chociaż pogoda była w tym dniu nieco kapryśna to humor i tak nam dopisywał.
Mniej więcej po dwóch godzinach stawiliśmy się przed gmachem centrum. Organizatorzy oddali do naszej dyspozycji garderoby, gdzie poczuliśmy pierwszy dreszczyk emocji. W profesjonalnych warunkach mogliśmy przygotować się do występu. Gospodarze zaprosili nas również do suto zastawionych stołów z wyszukanymi daniami. Była to wspaniała uczta i sposobność do spotkania z zaprzyjaźnionymi chórami. I tu pojawiła się cudowna refleksja: przyjaźń, spotkanie ludzi różnych wyznań, którym przyświeca jeden cel - chwalenie Boga pieśnią.
Dużym wsparciem dla uczestników zjazdu były profesjonalne warsztaty z emisji głosu, które prowadziła nieoceniona Pani Joanna Guzowska. Uzyskaliśmy wiele wskazówek co do techniki śpiewania. Miło było pracować z osobą tak pełną energii i optymizmu.
Próba z orkiestrą stała się prawdziwym wyzwaniem nie tylko dla nas. Nasza Pani Dyrygent debiutowała, kierując jednocześnie orkiestrą i chórem. Byliśmy z Niej dumni.
Popołudnie przeznaczyliśmy na krótki spacer po uroczych uliczkach Lublina i wreszcie pojawiło się słońce. Zrelaksowani, wróciliśmy do naszej garderoby gdzie czekała na nas kolejna miła niespodzianka - drobne upominki od organizatorów zjazdu.
Nieuchronnie zbliżała się godzina, w której mieliśmy zaprezentować nasz repertuar. W asyście  pracownika centrum, przebrani w nasze galowe stroje, udaliśmy się za kulisy, gdzie czekaliśmy na swoją kolej. Światła jupiterów, profesjonalny sprzęt, wszystko to przyprawiło nas o maleńki zawrót głowy. Dźwięk fanfar i ... wyszliśmy. Powoli minęła trema a my rozśpiewaliśmy się na dobre. Szkoda, że musieliśmy już schodzić ze sceny.



Do Lublina przybyło pięć chórów ewangelickich: Chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Mateusza Ewangelisty w Łodzi pod dyr. Adama Świderskiego, Chór Semper Cantamus z Parafii św. Trójcy w Warszawie pod dyr. Zuzanny Kuźniak, Chór Vox Gaudii z Parafii św. Trójcy w Warszawie pod dyr. Zuzanny Kuźniak, Chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej Concordia ze Zgierza pod dyr. Magdaleny Szymańskiej oraz nasz chór z Radomia. Oprócz przyjezdnych w Zjeździe wzięły udział chóry miejscowe: Chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Trójcy w Lublinie pod dyr. Adama Załęskiego, Chór Katedry Prawosławnej Przemienienia Pańskiego w Lublini
e pod dyr. Andrzeja Boubleja, Chór Cum Sanctis Parafii rzymskokatolickiej Matki Boskiej Różańcowej w Lublinie pod dyr. Barbary Pazur. W Jubileuszowym Zjeździe Chórów uczestniczył także Chór Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego Gloria z Brześcia (Białoruś) pod dyr. Olesji Zvorykiny.
W drugiej części koncertu wysłuchaliśmy Kantaty 80-ej J.S. Bacha, którą wykonał: Chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej św. Trójcy w Lublinie pod dyr. Adama Załęskiego, Akademicki Chór Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przygotowany przez Monikę Mielko-Remiszewską oraz soliści: Ewa Lalka – sopran, Julian Lewandowski – sopran chłopięcy, Piotr Olech – alt, Rafał Grozdew – tenor, Tomasz Raff – bas.
Pełni wrażeń, wieczór spędziliśmy w lubelskim skansenie przy grillu śpiewając wspólnie z innymi uczestnikami. Wyjątkowa atmosfera sprawiła, że niechętnie żegnaliśmy się ze współbiesiadnikami i udaliśmy się do hotelu.
W drugim dniu zjazdu, po uroczystym nabożeństwie w kościele ewangelicko-augsburskim, w towarzystwie przewodnika zwiedzaliśmy Lublin.
Niestety nasza przygoda powoli dobiegła końca i musieliśmy się pożegnać.
Spotkanie w Lublinie niewątpliwie pozostawiło w nas niezatarte wspomnienia. Sprawiło również, że staliśmy się bogatsi o nowe doświadczenia.  
Małgosia Chyl


Jedziemy do Ozorkowa!

Niedziela 21 maja br godz. 12.00 rusza nasz chór na kolejne spotkanie z przygodą śpiewaczą. Humory dopisują, pogoda piękna, słoneczna i ciepła.
Z miastem mijamy przepiękne zielone przestrzenie, regularne pasy przeplecione żółtymi łanami rzepaku. W przydomowych ogródkach kwitną kolorowe tulipany, narcyzy, liliowe i białe bzy.
Jedziemy do Ozorkowa! Na zaproszenie tamtejszej nielicznej parafii ewangelicko-augsburskiej pod wezwaniem Dwunastu Apostołów Jezusa Chrystusa, aby dać koncert w tamtejszym kościele. Ten Dom Boży ukończony i poświęcony 9 października 1842r. w latach swej świetności musiał być przepiękny. Jest on położony na zielonym cyplu u zbiegu ulic: Średniej i Zgierskiej. Ulicą Zgierską biegnie druga na świecie, pod względem długości, linia tramwajowa nr 46, mająca aż 30km. Za miastem moja bezdroża, pola i łąki. Stare tramwaje dość często przetaczają się tuż obok naszego miejsca pobytu.

Po przybyciu do domu parafialnego serdecznie nas powitano i poczęstowano pysznym obiadem z deserem. Najedzeni i roześmiani odbyliśmy próbę generalną przed występem.
Koncert naszego chóru składał się z dwóch części. Natomiast w przerwie koncertu ks. Wojciech Rudkowski wygłosił prelekcję na temat: Przekłady Nowego Testamentu w tłumaczeniu protestantów. Zaszczytną rolę prowadzenia konferansjerki otrzymała nasza chórzystka Madzia, która z wdziękiem, uśmiechem i dowcipem, doskonale zadanie wykonała.
W utworze „Alleluja” L. Cohena wystąpiła w partii solowej najmłodsza uczestniczka naszego chóru – Anielka. Dla wielu osób było to wzruszające. Ja osobiście miałem łzy w oczach, wzruszył mnie bardzo śpiew tego „malutkiego słowiczka”.
Występ nasz publiczność nagrodziła owacją na stojąco, zachęcając do bis-u, czego nie mogliśmy odmówić.
Trudno nam było opuszczać tak miłych i serdecznych gospodarzy. Szczęśliwy powrót do Radomia nastąpił już po zachodzie słońca. Przeżyte wspaniałe chwile w naszej chórowej społeczności pozostaną nam długo w pamięci. Zapraszamy chętnych do nas!
Piotr Turczyński


Chrzest Święty

Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie - te słowa zawsze słyszymy przy udzielaniu Sakramentu Chrztu Świętego. W tradycji luterańskiej dzieci są chrzczone w wieku niemowlęcym. Tak więc przeważnie sami rodzice przynoszą dziecko do Chrztu Św. i deklarują, że dołożą wszelkich starań, by wychować je w wierze w Jedynego Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.  Wychowanie ma odbywać się nie tylko słowem ale przede wszystkim czynem, przykładem życia w wierze na co dzień.

     Dnia 26 lutego po raz kolejny przed radomskim ołtarzem zostały odczytane słowa z Ewangelii Łukasza: Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże. Ten wiersz biblijny poprzedzał Chrzest Święty Helenki Walczyk. Tym razem, główna bohaterka tego wydarzenia sama przyszła do chrzcielnicy. Czasem bowiem zdarza się, iż z różnych przyczyn termin Chrztu Świętego jest  nieco przesunięty i wtedy dziecko  samodzielnie, już nie na rekach rodziców, podchodzi do chrzcielnicy. Taki Chrzest ma niesamowicie mocny przekaz. Słowa: pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i mała Helenka przybiegająca do chrzcielnicy to mocny i jednorazowy przekaz. Razem z rodzicami i rodzicami chrzestnymi cieszymy się, że poprzez Chrzest Święty Helenka została przyjęta to wielkiej Bożej rodziny.
    
Dnia 11 czerwca w Kielcach również mieliśmy okazję uczestniczyć w takim samym radosnym wydarzeniu. Amelka stanęła przy chrzcielnicy. Najpierw wysłuchała krótkiego rozważania o godności jaką nadaje jej Bóg w tym Sakramencie. W Chrzcie bowiem Bóg sprawia, że stajemy się Królewskim Kapłaństwem, Narodem Świętym, Ludem samego Boga. Słowem jest to największy zaszczyt jakiego możemy dostąpić w życiu. To też najdoskonalszy prezent jaki otrzymujemy od Boga. Prezent przewyższający wszystko o czym możemy sobie zamarzyć.
     Później sama wraz z rodzicami i rodzicami chrzestnymi wyznała wiarę i odpowiedziała twierdząco na pytanie: Czy chce zostać ochrzczona w imię Trójjedynego Boga. Oświadczyła też wraz z nimi, że wyrzeka się szatana, wszystkich jego spraw i czynów oraz pragnie żyć i postępować zgodnie z wolą Bożą.
     Helence jak i Amelce życzymy Bożego błogosławieństwa!      
ks.Wojciech Rudkowski


Wyjazd studyjny do Kielc i okolic

We wtorek 6 czerwca kielecką parafię odwiedzili przemili uczniowie Ekumenicznego Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Warszawy. Niektórzy z nich, to nasi znajomi, chórzyści z Koncertu Wiosennego.

Program wycieczki był bardzo bogaty. Najpierw zwiedzanie kościoła ewangelickiego i mała przerwa na kawę i ciasto w kieleckiej plebanii. Następnym punktem wycieczki było Muzeum Narodowe, mieszczące się w dawnym pałacu biskupów krakowskich. Obok znajduje się kościół katedralny z XVII, który był kolejnym punktem wycieczki. Następnie nasi goście pojechali dla klasztoru na Świętym Krzyżu, a wyjeżdżając z Kielc zahaczyli o Wąchock. Tam zwiedzili opactwo cystersów z pierwszej połowy XIII wieku.
     Mamy nadzieję, że nasi goście miło spędzili czas na kieleckiej ziemi i będą do niej często wracać pamięcią.  
dk. Katarzyna Rudkowska