Zainstaluj najnowszą wtyczkę flash!
 
Pierwsze półrocze - od stycznia do czerwca  
 Wydarzenia parafialne w 2017 roku
 od stycznia do czerwca


Koncert Kolęd

Tradycyjnie 6 stycznia o godzinie szesnastej odbył się w naszym radomskim kościele Koncert Kolęd. Cykliczność koncertów kolęd organizowanych w naszym kościele 6 stycznia wpisała się w kalendarz wydarzeń imprez kulturalnych miasta Radomia.



Dobrą
tradycją jest również zapraszanie innych chórów do wspólnego kolędowania. W tym roku gościliśmy, już po raz drugi, chór nauczycielski Festa Allegra pod dyrekcja pana Piotra Bąbolewskiego. Panie nauczycielki, gdyż jest to żeński chór, zaprezentowały się niezwykle atrakcyjnie, zarówno wizualnie, jak i muzycznie. Wykonały kolędy: Oj Maluśki, Cicha noc, Dzieciątko się narodziło, Szli do stajenki, Wśród nocnej ciszy i Aniołek do aniołka.
Podczas koncertu byliśmy świadkami debiutu nowego zespołu kameralnego La finestra della musica, którego dyrektorem artystycznym jest Ireneusz Wąsik. Jak sami twórcy piszą o sobie: La finestra della musica - nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza okno muzyczne symbolizujące otwartość na style muzyczne i odznaczające się świeżością ich interpretacji. Celem zespołu jest wypracowanie swojego własnego indywidualnego stylu wykonawczego, charakteryzującego się żywiołową, a jednocześnie głęboką ekspresją, oraz łatwością w przyswajaniu sobie różnych muzycznych idiomów estetycznych.

Zespół, na Koncercie Kolęd, pokazał wszechstronność muzyczną wykonując dwa bloki kolęd. W pierwszej części zatytułowanej Suita Zimowa, publiczność mogła usłyszeć- kolędy z Włoch i Anglii z przełomu XV i XVI wieku, natomiast w drugiej części wysłuchać współczesnych kolęd.

Koncert zakończył się występem Chóru Ewangelickiego im. Oskara Kolberga z Radomia, który po raz pierwszy zaśpiewał francuską kolędę w oryginalnym języku: Minuit chrétien – Ta Święta Noc.
Po koncercie miało miejsce przemiłe spotkanie integracyjne dwóch chórów w domu parafialnym. Po sycącym poczęstunku nastąpił ciąg dalszy śpiewu. Każdy z chórów wyciągnął swoje ulubione piosenki i śpiewom nie było końca :)
ks. Wojciech Rudkowski


Koncert w więzieniu

Jako dyrygenta chóru muszę powiedzieć, a raczej napisać, że każdy koncert ma swoją specyfikę. Niektóre koncerty są łatwe, proste i przyjemne. Niektórym towarzyszy dreszcz emocji połączony ze sporą dawką nerwów. Zaś niektóre koncerty są po prostu trudne. Takim trudnym koncertem nazwałabym występ w Radomskim Więzieniu.

W tym roku więzienie odwiedziliśmy w niedzielne popołudnie 15 stycznia. Dlaczego ten koncert nazwałam trudnym?  Na pewno wpływ na specyfikę koncertu ma otoczenie. Więzienne mury, drut kolczasty i mnóstwo śluz, przez które musieliśmy przejść, by dotrzeć do celu, nie było miłą dla oka rzeczywistością. Na koncert ma wpływ także publiczność. W więzieniu ta publiczność jest specyficzna i na pierwszy rzut oka trudno odgadnąć jej prawdziwe oblicze. Kąśliwe uwagi, rozmowy, czasem śmiechy, czy ironiczny wyraz twarzy nie sprzyjają budowaniu dobrych relacji publiczności z chórem. Mi jako dyrygentce jest niejako łatwiej, bo stoję tyłem. Chórzyści stoją twarzą w twarz. A ja dyrygując wyczytuję różne emocje jakie pojawiają się na ich twarzach. Pomimo tego, że był to trudny koncert, wierzę w moc słów połączonych z muzyką. W Księdze Izajasza tak jest napisane: tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem. I dokładnie tak było w niedzielne popołudnie w radomskim więzieniu. Słowo Boże ma moc, a połączone z muzyką, potrafi czynić cuda. Tak jak kropla draży skałę, tak każda wyśpiewana nuta, w radomskim więzieniu, drążyła ludzkie serca.
Drodzy Chórzyści, dziękuję.
diak. Katarzyna Rudkowska