⭐️ Niedziela z Gwiazdką była dla naszej parafii czasem naprawdę wyjątkowym – ciepłym, radosnym i pełnym dobrych spotkań.
Rozpoczęliśmy od nabożeństwa połączonego ze Spowiedzią i Komunią Świętą. Już na samym początku zrobiło się bardzo symbolicznie i wzruszająco, gdy harcerze z 13 Drużyny Harcerskiej „Wilcze Echo” z Porzecza wnieśli do kościoła Betlejemskie Światło Pokoju. 🕯️W tym roku wędruje ono pod pięknym hasłem: „Pielęgnuj w sobie dobro” – i trudno o lepsze motto na czas Adwentu.
💛Po uroczystym nabożeństwie przenieśliśmy się – dosłownie i w przenośni – na Śląsk Cieszyński. Za sprawą scenki odwiedził nas Oskar Kolberg, etnograf, folklorysta i ewangelik z naszej parafii, który zapukał do drzwi pewnej gospodyni, a właściwie „gaździny”. Z tej wizyty dowiedzieliśmy się, jakie zwyczaje adwentowe i wigilijne panowały w luterańskim domu. Było ciepło, wesoło i… trochę po cieszyńsku. Na tyle, żeby poczuć smak tej pięknej gwary, ale nie na tyle, by całkiem się pogubić – idealne proporcje.
💜Adwentowe tradycje okazały się niezwykle bogate i piękne: wieniec adwentowy, kalendarz z wierszami biblijnymi (podobno zwyczaj przywędrował z Austrii – co na Śląsku Cieszyńskim zupełnie nie dziwi). No i Święty Mikołaj w stroju biskupim – bardzo oryginalny, bardzo dociekliwy – sprawdzający, czy dzieci znają modlitwy. Ciekawe… bardzo ciekawe.
🤍Wigilia także miała swój wyjątkowy charakter. Tradycje religijne pięknie przeplatały się z ludowymi: kolędy, Słowo Boże i dzielenie się opłatkiem spotykały się z pieniążkiem pod talerzem i wróżeniem zdrowia z orzechów. Bez dwunastu dań, za to z prostotą, spokojem i tym, co najważniejsze. I to chyba najbardziej ujmuje.
📣Na sam koniec ponownie pojawił się Mikołaj w stroju biskupim, który – jak na Mikołaja przystało – nie tylko rozdawał radość, ale też sprawdzał, czy dzieci były grzeczne (oraz czy modlitwy nie poszły w zapomnienie).
To była niedziela pełna światła, tradycji, uśmiechu i dobra. Takiego, które naprawdę warto w sobie pielęgnować.❤
